piątek, 12 września 2014

Street Art- NeSpoon

W ramach moich wrześniowych, blogowych postanowień założyłam sobie, że rozprawię się w końcu z kilkudziesięcioma postami roboczymi;) To takie posty, które powstawały najczęściej ponieważ przyszedł mi do głowy jakiś temat albo trafiłam na interesujące linki- i wrzucałam je do niepublikowanej notki z myślą, że do niej wrócę... też tak macie? Na przełomie ostatnich dziesięciu miesięcy, jak prowadzę bloga- postów tego typu uzbierało się już całkiem sporo... i najwyższy czas zrobić z nimi porządek... tak sobie pomyślałam- otworzyłam zakładkę... i straciłam zapał.
 Wszystko dlatego, że rzucił mi się w oczy jako pierwszy post o gdyńskim festiwalu trafficdesign.
To już czwarta edycja festiwalu, znani artyści uliczni z kraju i zagranicy wykonują dzieła- głównie murale- w przestrzeni miejskiej. W tym roku akcja została dodatkowo poszerzona o projekty nowych szyldów dla gdyńskich lokali i cudowny neon na stacji skm Redłowo... Coś tam się chyba jeszcze ciągle dzieje... jeżeli Was to ciekawi zajrzyjcie na profile fbókowe Traffic Design i galerii sztuki Tubaza- bo ja tematu, przynajmniej dzisiaj jeszcze nie podejmę.
 Po pierwsze dlatego, że nie mam jeszcze wszystkich zdjęć... w pierwszy weekend lipca udało mi się wyrwać na długi spacer po Gdyni i obfotografować znaczną większość, ale nie wszędzie trafiłam #odzawszenabakierzorientacjąprzestrzenną.... nie byłby to taki problem, bo mogłabym się posiłkować fotkami z netu. Tak naprawdę nie podjęłam tematu bo mam problem ze street artem. Jeszcze większy mam problem ze street artem sponsorowanym przez Władze Miejskie i Fluggera;)
 O tym dlaczego coś mi tu nie styka możecie doczytać w rewelacyjnej publikacji "Street Art- między wolnością a anarchią"- zbiorze esejów o sztuce ulicznej- z punktu widzenia sztuki, socjologii, architektury, prawa... generalnie z każdego możliwego punktu widzenia.
 Ale ponieważ założyłam, że dzisiejszy post będzie o street arcie właśnie- zaprezentuję Wam prace artystki tworzącej w przestrzeni miejskiej, z którą nie mam żadnego problemu. NeSpoon tworzy na murach misterne, białe, koronkowe wzory, wypalaną w glinie "miejską biżuterię" i ulubione przeze mnie(chyba przez swoją nietrwałość i ulotność) materiałowe instalacje przypominające pajęczyny.

Street ceramic- 2009-2013








https://www.behance.net/gallery/463933/Street-ceramic
Walls 2012




Fame Festival- installation:



 Jak Wam się podoba taka sztuka w przestrzeni miejskiej? Macie wyrobioną opinię o street arcie? Albo ulubionych "miejskich" artystów?

2 komentarze:

  1. Wiesz co nigdy się tym nie interesowałam, ale taka forma sztuki idealnie trafia w mój gust. Szczególnie te wzory na ścianach, chodnikach. To są takie perełki, szkoda ze tak rzadko można je spotkać w miastach. A może są tylko ja nigdy nie zwracalam na nie uwagi? Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo nie spotkałam się z twórczością NeSpoon, ani niczym podobnym. Ale fajnie sobie uświadomić, że street art to nie tylko graffiti, czy murale które do mnie osobiście nie zawsze przemawiają...

      Usuń