sobota, 30 stycznia 2016

Apartament w Redzie- czyli co składa się na projekt koncepcyjny

 Archiwizując pliki natrafiłam dzisiaj na projekt, o którym zdążyłam już dawno zapomnieć, a który sprawił mi jakiś czas temu dużo frajdy :) Projekt powstał do folderu reklamowego dla dewelopera, tym samym nie doczekał się realizacji... ale szkoda mi było, żeby został już tylko na dysku zewnętrznym... Samo mieszkanie miało ogromny potencjał- duże- bo ponad stumetrowe, wysokie- 3m do stropu- co w nowym budownictwie jest ewenementem, dwupoziomowe. Jedynym mankamentem, a przynajmniej tak mi się wydawało na początku- był fakt, że ze względu na bliskość parkingu, zamiast okna w salonie musiały zostać zastosowane luxfery. To było spore wyzwanie, ale efekt końcowy chyba nie najgorszy? ;)


 Na potrzeby folderu powstał właściwie kompletny projekt koncepcyjny- wizualizacje salonu z aneksem kuchennym (powyżej), jednej z sypialni:

 łazienki w dwóch wariantach kolorystycznych- (która bardziej Wam się podoba?) :


 I aksonometria przedstawiająca całe mieszkanie- bardzo pomocne narzędzie, pozwalające Inwestorowi- który nie musi przecież świetnie odczytywać wszystkiego na rzutach- łatwo i szybko odnaleźć się w przestrzeni. A tu widać wszystko, jak na dłoni- prawie, jak w grze The Sims ;)

Powstały również dwa alternatywne układy funkcjonalne. Wariant pierwszy zakładał na parterze dużą łazienkę z narożną wanną i podwójną umywalkę, obok( w miejscu łazienki z aksonometrii powyżej) wydzielone, niewielkie pomieszczenie pralni. Salon z kuchnią w podobnym układzie, jak powyżej- tyle, że z dużym, sześcioosobowym stołem, w miejscu wyspy. U góry, zamiast trzech- zostawiłam dwie sypialnie, drugą, dużą łazienkę i otwarte miejsce do pracy, z wyjściem na balkon.

    Wariant drugi... przewracał trochę wszystko "do góry nogami"- chociaż, gdybym projektowała takie mieszkanie pod siebie- myślę, że rozwiązałabym je właśnie w ten sposób :) W tym układzie, to "góra" została zaadaptowana na ogromną, otwartą przestrzeń "do życia". Mamy tu i dużą kuchnię, z wyspą i dużą jadalnię i równie dużą strefę wypoczynkową. Małe wc- żeby nie trzeba było za każdą potrzebą dygać na dół. Dwie sypialnie zostały zaprojektowane na dole- z czego jedna- ma już naprawdę "przyzwoitą" garderobę- jako wydzielone, osobne pomieszczenie... W tym wariancie- luksfery- doświetlają sypialnię, a nie salon, co jednak jest mi chyba bliższe... Mankamenty? Tylko z sypialni da się wyjść na duży taras- więc np. gdyby ktoś chciał urządzić grilla na tarasie( a nie na balkonie u góry- a też by się dało;)) nie dość, że musiałby z jedzeniem zasuwać po schodach góra- dół- to jeszcze z tym jedzeniem... a potem z brudnymi talerzami przechodziłby przez którąś z sypialni... wielokrotnie. Coś za coś. Każdy projekt to kompromis, zwłaszcza jeżeli docelowe mieszkanie będziesz z kimś dzielić, a zwykle tak to właśnie wygląda ;)

 Powyższe opracowanie- jest przy okazji dobrym przykładem na to, jak wygląda projekt koncepcyjny. Skorzystanie we wczesnym etapie z usług architekta- to sposób na poznanie potencjału Swojego mieszkania. Profesjonalista przede wszystkim wsłucha się w Wasze potrzeby i do nich będzie starał się dostosować zastaną przestrzeń. Szczerze- uważam, że architekta powinno się zabierać ze sobą i zlecać mu wstępny projekt koncepcyjny- jeszcze zanim podejmiemy ostateczną decyzję o zakupie, ale o tym dlaczego- to temat na dłuższego posta;) Tak czy owak- czy dopiero się przymierzacie, czy już kupiliście swoje M i nie do końca macie na nie pomysł- a może macie pomysł, ale nie wiecie, czy dobry- nieodmiennie zapraszam do kontaktu :)


3 komentarze:

  1. Bardzo przydatny wpis. Łazienka zdecydowanie ta pierwsza.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne! :)
    Heh, faktycznie, takie "simowskie" wizualizacje mogą pomóc w decyzji, co tak naprawdę bardziej nam odpowiada, czego potrzebujemy, o czym w istocie myśleliśmy... "Obrazki" pomagają naszej wyobraźni, a to praktyczne, zwłaszcza przy tak poważnej inwestycji jak kupno/remont domu/mieszkania...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ściągnęłam Cię chyba myślami. Właśnie czytałam o Twoim pomyśle na porodówkę�� A co do "simowych" wizek- Inwestorowi mogą pomóc, a ile zabawy dla projektanta��

    OdpowiedzUsuń