wtorek, 12 maja 2015

5 Kołysek dla księżniczki Charlotte/ 5 cradles for Royal Baby 2

 Nie mogę już patrzeć na brudne gacie z poprzedniego posta ;) Straszą tutaj i na facebooku. Dlatego dzisiaj o czymś ślicznym! W zeszłym tygodniu na świat przyszła córeczka księżnej Kate i księcia Williama i Świat ogarnęło szaleństwo. Media spekulowały, a eksperci liczyli jakie zyski przyniesie to brytyjskiej gospodarce. Mają one wynikać z faktu, że wszystkie młode Mamy zapragną mieć wszystko to samo co Kate i Jej nowa Pociecha. Pełno było informacji o ciuszkach, a ja zaczęłam się zastanawiać, jak będzie wyglądać pokoik dziecięcy malutkiej Księżniczki:)
 Zanurkowałam w Internetach i najpierw wygooglałam kołyskę pierwszego Royal Baby. Tak przynajmniej sugerowały tytuły prasowe.

http://www.straitstimes.com/breaking-news/world/story/gothic-cradle-first-child-prince-william-and-kate-20130615#3
 W rzeczywistości gotycką kołyskę jako prezent dla Pierworodnego Kate i Williama wykonał polski stolarz Dariusz Bergier specjalizujący się w rekonstrukcjach i renowacji mebli historycznych.

http://www.straitstimes.com/breaking-news/world/story/gothic-cradle-first-child-prince-william-and-kate-20130615#3
 Pokój dla księcia George'a zaprojektował również znany londyński konserwator zabytków Guy Goodfellow.
http://www.hellomagazine.com/healthandbeauty/mother-and-baby/gallery/2013051012521/william-kate-royal-baby-nursery/3/
    Rodzina Królewska "przyłapana" na zakupach przyglądała się raczej bardziej konwencjonalnym mebelkom;)

http://uk.eonline.com/news/438681/royal-fantasy-prince-william-and-kate-middleton-look-alikes-prep-nursery-recreate-sonogram-see-the-pics
 A jaką kołyskę ja widziałabym w pokoju Małej Księżniczki? Oczywiście poszłabym w stronę bardzo nowoczesnego wzornictwa:)
 Wariant 1- obłędnie piękna wisząca kołyska od Oszkar Vagi Interior Design Consulting

Zachwyca sama forma, ale również z niezwykłą precyzją dopracowane detale:


Wykonana z jednego kawałka filcu forma reaguje na najdrobniejszy ruch Dziecka i delikatnie się kołysze tuląc Je do snu. Inspirację autor projektu zaczerpnął od starożytnych Egipcjan, których kołyski konstruowane były właśnie w ten sposób. Więcej możecie doczytać na www.o-bjekt.com 
 Wariant 2. Strasznie spodobała mi się ta koncepcja z podwieszeniem do sufitu, więc podrążyłam:) Trafiłam jeszcze na inne filcowe cudo. Zaprojektowaną przez duńskiego projektanta Søren Ulrik Petersen'a- Swing Low Cradle.

http://www.design-nation.dk/swing-low-hanging-cradle
 W zamyśle kołyska ma wisieć u stóp łóżka, żeby właśnie stopą można ją było rozbujać "przez sen". Bez wstawania. Zastosowany materiał idealnie wygłusza łóżeczko- zapewniając spokojny i cichy sen. A że wygłuszenie działa w dwie strony, również i dla Mamy(lub Taty) pobudka jest mniej drastyczna!;)
 Wariant 3. Kolejna wisząca kołyska została wykonana ze sklejki,a jej projektantem jest Joost van Veldhuizen. Cradle "Noah"


  Ostatnia wisząca kołyska, którą chciałam Wam pokazać pochodzi z Japonii. Kumo, bo tak właśnie się nazywa- oznacza po japońsku chmury, do których ma nawiązywać kształtem:

http://mocoloco.com/kumo-crib-by-manami-keiji/
Projekt: Sora- Design. Nie zaproponowałabym jej na razie nikomu, bo wydaje się niepokojąco płytka, a  w sieci krążą dopiero wizualizacje. Tak więc poczekajmy przynajmniej na prototyp- ale forma piękna!<3
 Wariant 4. GRO^ , którego projektantami są Michael Svane Knap i Christian Troels to mebelek, który rośnie razem z Dzieckiem. Jako kołyska ma służyć w pierwszych dziesięciu miesiącach życia:

http://www.di-conexiones.com/gro-un-nuevo-caballito-de-madera/
 Koncepcja cieszy o tyle, że Dziecko można kołysać w dwóch osiach- a mam dużą słabość do multifunkcyjnych rozwiązań. W miarę jak Maluch dorasta GRO^ przekształca się w konika na biegunach. I to bardzo udanego- z powodzeniem mógłby trafić do tego posta.

 A jak nasz Maluch jest jeszcze starszy(3-6 lat) można zdemontować siodełko i zapewnić Mu jeszcze więcej wrażeń na stojąco:


I znów ujęła mnie dbałość o szczegóły:


 Na podobnej zasadzie została wymyślona inna kołyska wyszukana na Behance Network.
Norweska projektantka Anniken Sunde Frich stworzyła kołyskę z dwóch elementów "ramy" bujającej się w jednej osi i mocowanej do niej "skorupy" działającej w drugą stronę:


Drugi element może też z powodzeniem działać samodzielnie:

Koncepcja bardzo mi się podoba, ale też jest dopiero w fazie projektu. Tak czy owak trzymam kciuki za realizację!
 Wariant 5- last but not least. A tak naprawdę to chyba mój faworyt. Przeglądając ostatnio moje dzikie ilości niezrealizowanych postów roboczych- odkryłam, aż trzy poświęcone różnym produktom Ontwerpduo.Dzisiaj pokażę Wam tylko jeden, ale w mojej ocenie szalenie udany- Rockid.


 Sama koncepcja nie jest może super odkrywcza, bo przygotowując się do tego posta przeglądałam różne kołyski historyczne i to rozwiązanie było dość popularne, ale fajnie że postanowiono je odtworzyć i uwspółcześnić:) Jak sądzicie?





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz